Stacja benzynowa, starsza kobieta i młody chłopak

-Dobry wieczór, czy mogę w czymś pomóc? – zapytał młody sprzedawca.

-Na razie oglądam, dziękuję – odpowiedziałam.

Przyjechałam na stację zatankować samochód, była noc, a ja miałam jeszcze kawał drogi do przejechania, potrzebowałam kawy, musiałam się obudzić. Jechałam na spotkanie służbowe do Poznania, niestety wyjechałam późno, bo miałam sporo pracy i musiałam spędzić noc jadąc do celu. Prosto z pracy zdążyłam wziąć szybko prysznic i wskoczyłam w swoje eleganckie ubrania, tylko takie miałam czyste, buty na obcasie i do samochodu. Może nie był to odpowiedni strój na jazdę samochodem, ale musiałam się z tym pogodzić. Przynajmniej czułam się seksownie, mimo swoich 45 lat, nadal czułam zaciekawiony wzrok na sobie tego młodego chłopaczka, pracownika stacji benzynowej, na pewno nie miał więcej niż 20 lat.

-Chciałam zapłacić za benzynę i dużą kawę poproszę – stanęłam przy kasie i mignęły mi prezerwatywy. Czekając na kawę przeglądałam je. Matko, tyle już nie uprawiałam seksu, że wyszłam z wprawy. A mieli wybór ogromny, kolorowe, z wypustkami, pogrubiające, cienkie, z prążkami, smakowe i wiele innych. Wzięłam do ręki prążkowane i je oglądałam.

-Widzę, że przegląda pani prezerwatywy, czy jakieś konkretnie panią interesują? – uśmiechnął się.

-Nie, w sumie to nawet się nie znam, co pan poleca?

-To zależy co pani lubi, jeżeli interesuje panią seks oralny to polecam smakowe, mąż na pewno będzie zadowolony, a pani spróbuje np truskawkowego smaku, a jeżeli lubi pani seks klasyczny, to właśnie prążki polecam – spojrzał na mnie przeciągle i uśmiechnął się bezczelnie.

-Nie mam męża, a lubię to i to – podjęłam grę.

Byłam zadowolona, że ubrałam się tak modnie, może to moje ego, a może natura, ale uwielbiałam lekki flirt, nawet grubo po północy. Moja krótka fryzura, czarne włosy i opalenizna sprawiały, że czułam się młodziej. Byłam zadbana, zdecydowanie, ćwiczyłam regularnie na siłowni i malowałam się stosownie do okazji. Schlebiało mi, że taki młody chłopak ze mną flirtuje.

– A których pan próbował i poleca z doświadczenia? – zapytałam zaczepnie.

-Mogę powiedzieć których bym chciał spróbować – spojrzał przeciągle.

-Niech będzie.

-Chciałbym spróbować prążkowanych, ale z chęcią założyłbym też smakowe. Najlepiej jak pani sama wypróbuje i potem może pani zdecydować które wziąć.

-Ah tak, wypróbować – uśmiechnęłam się – jestem sama, więc nie mam jak próbować, trudna decyzja.

-Powiem pani w tajemnicy, że mamy tutaj specjalny pokój, można spokojnie wypróbować wybrane zestawy, a potem się zdecydować.

-Brzmi ciekawie, to może ja spróbuję truskawkowych, prążkowanych i tych z wypustkami i potem zdecyduję? – zdejmowałam po kolei prezerwatywy.

-Super wybór, zaprowadzę panią do miejsca prób.

Zamknął stację na klucz i zabrał mnie na zaplecze.

-To od której zaczynamy? – uśmiechnął się figlarnie.

-Od truskawkowej – zdecydowałam i otworzyłam prezerwatywę.

Młody rozpiął rozporek i wyjął swojego fiuta ze spodni, nie był twardy, więc złapałam go w dwie ręce i raz dwa doprowadziłam do pionu. Stał gotowy na wszystko, a chłopak się uśmiechał, podwinął mi bluzkę i uwolnił piersi. Klęknęłam, włożyłam sobie prezerwatywę do ust i jednym ruchem założyłam mu go na członka. Jak ja dawno tego nie robiłam, pomyślałam, ale nie wyszłam z wprawy. Truskawkowa prezerwatywa otulała tego idealnego penisa. Włożyłam go do ust i possałam.

-Mmmm, ta jest ciekawa – powiedziałam, a on westchnął.

Stał oparty o ścianę, spodnie opuszczone, ja klęczałam w szpilkach z bluzką uniesioną do góry i piersiami na wierzchu. Sutki zrobiły się twarde, a ja rozbudziłam się szybciej niż po kawie. Złapałam jego tyłek i mocno popchnęłam do środka, czubek dotknął mojego gardła, wsadzał go głębiej i głębiej aż się krztusiłam, ale przecież miałam wypróbować prezerwatywę.

-Aa, moooże wypróbujemy prążkowaną? – szepnął mocno podjarany chłopak.

Wstałam, rozerwałam następne opakowanie i dałam mu je, zdjęłam majtki szybkim ruchem. Podeszłam do stolika, rozchyliłam nogi szeroko, położyłam się, wypięłam pupę. Podszedł do mnie od tyłu, złapał za pośladki i mocno wszedł. Zaczął pchać, cały stolik się ruszał, a mój policzek pocierał o blat. Jęczałam, te prążki rzeczywiście dawały różnice. Chłopak bardzo szybko mnie pchał, ręka potarłam łechtaczkę i kręciłam kółka. Bałam się, że zaraz dojdzie, więc zaproponowałam zmianę prezerwatywy na wypustki, żeby ochłonął.

Wycofał się, zmienił prezerwatywy, a ja położyłam się na plecach. Wszedł we mnie szybkim ruchem, moje piersi zafalowały. Wypustki były niesamowite. Zaczął mnie ostro brać na tym stole, a moja głowa waliła w ścianę, trzymałam się za piersi i jęczałam, szybko doszłam. Za chwilę usłyszałam przeciągły krzyk i on się też spuścił.

Wszystko trwało nie całe 5 minut, ale to mi wystarczyło, czułam się jak nowo narodzona. Poprawiliśmy ubranie i wyszliśmy z pokoju.

-A więc którą prezerwatywę wybiera pani po namyśle? – zapytał szeroko się uśmiechając.

-Wie pan co, wezmę wszystkie, ale nie dzisiaj, za dwa dni będę wracała, zajadę i kupię – uśmiechnęłam się i już mnie nie było.

 

 

 

4 thoughts on “Stacja benzynowa, starsza kobieta i młody chłopak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *