Biblioteka, masturbacja, seks

Zawsze uwielbiałam czytać. Biblioteka była moim ulubionym miejscem. Świat książek pomagał zapomnieć mi o życiu codziennym, czyli o tym, że nie miałam zbyt wielu znajomych. Nie byłam popularna, no może jedynie wtedy, kiedy trzeba było od kogoś przepisać pracę domową. Na studiach również nie byłam duszą towarzystwa, więc uciekałam więc w świat fantazji.

Nie pamiętam już kiedy, ale w którymś momencie odkryłam tam dział erotyki i to właśnie w nim się rozkoszowałam. Czytałam wszystkie opowiadania, wyobrażałam sobie siebie w danych sytuacjach, marzyłam by być przytulana, całowana i przede wszystkim penetrowana w każdą z moich dziurek. Nie miałam stałego partnera, ale doświadczenia seksualne były już za mną, jedne lepsze, drugie gorsze. Byłam już po studiach, a wciąż musiałam się sama zabawiać. Dlatego książki pomagały mi siebie odkrywać. Uczyłam się z nich wiele, a potem sprawdzałam na sobie. Filmy mnie nie podniecały, jako że miałam dużą fantazję wolałam sobie wszystko wyobrazić i przeczytać.

Jak co czwartek wybrałam się do miejskiej biblioteki. Wzięłam książkę i poszłam do działu, gdzie nikt nie zaglądał. Były tam stare książki dokumentalne, najwidoczniej mało interesujące. Znalazłam ten dział już dawno i to właśnie w nim co czwartek oddawałam się swojej fantazji. Czytałam, masturbowałam się i wyobrażałam siebie, jako bohaterkę książki. Wchodząc kolejny raz do mojej alejki zauważyłam jednak nieproszonego gościa. Kręcił się, spoglądał nerwowo i w końcu uciekł. Upewniłam się, że go nie ma i usiadłam w rogu czytając o romantycznym spotkaniu pary, ona się lekko opierała, on naciskał i ona się w końcu zgodziła i mu oddała. Moja ręka powoli wędruje między moje uda. Zawsze zakładam sukienkę żeby w razie czego szybko się zakryć. Wtedy czuję moją ciepłą rękę przez majtki i dalej czytając lekko pocieram.

Moje palce powoli odsuwały majtki i drażniły moją cipkę, polizałam jednego i dalej się dotykałam. Wsunęłam lekko palca do środka, a drugim pocierałam łechtaczkę. Cicho jęknęłam i wtedy go zobaczyłam. Ten chłopak stał ukryty za książkami i mnie obserwował. Szybko się zakryłam i krzyknęłam ze złością:

-Co ty robisz?!

-Przepraszam, ale znam cię od dawna i nie wiedziałem jak zagadać.

-O czym ty mówisz?

-Przychodzisz tu raz w tygodniu i zawsze tu siadasz, a ja od dawna cię obserwuję. Jesteś przepiękna.

-Ale jak to? Ty mnie cały czas podglądasz? – byłam zdziwiona.

-Przepraszam – podszedł do mnie i usiadł obok.

Zauważyłam, że ma rozpięty rozporek, spojrzał na mnie, widział na co się patrzę i powiedział:

-Ja też się masturbuję, wyobrażam sobie ciebie.

Moja złość powoli wyparowywała, w końcu każdy ma jakieś potrzeby, ja zaspokajałam je książkami, a on patrząc na mnie. Moja ręka bezwiednie powędrowała to jego spodni. Wyjęłam opadłego już penisa, który momentalnie zaczął robić się twardy. Poruszyłam nim parę razy, a on stał gotowy do akcji. Widziałam, że mu się podobało, oparł się o półkę, podniósł głowę do góry, zamknął oczy i poddał się temu. Nachyliłam się i włożyłam go sobie do ust. Usłyszałam jęk i jego rękę na głowie.

-Ale jesteś cudowna – powiedział.

Przycisnął moją głowę do swojego krocza, a ja otworzyłam buzię szerzej i poczułam go w gardle. Po dłuższej chwili poczułam smak pierwszych kropel spermy, nieznajomy coraz szybciej przyciskał moją głowę, czasami miałam problem żeby złapać oddech.

Nagle nieporadnie odsunął moją głowę, złapał mnie i przewrócił na ziemię. Położył się na mnie, podciągnął sukienkę, zsunął majtki i szybkim ruchem wszedł do środka przyciskając mnie do ziemi. Leżał na mnie i szybkimi ruchami pchał, jęczał przy tym głośno. Czułam, że zaraz dojdzie, ale nie chciałam na to pozwolić, więc go zrzuciłam z siebie, usiadłam na nim i zaczęłam ujeżdżać. Podskakiwałam przyciskając go to podłogi bibliotecznej i obcierając sobie kolana. Ale ból sprawiał mi jeszcze większą rozkosz. Włożył ręce za mój dekolt i ściskał piersi. Nie miałam stanika, więc podskakiwały niczym nie trzymane. Było mi bardzo przyjemnie, pocierałam łechtaczką o jego brzuch i głęboko czułam jego fiuta.

-Połóż się na mnie – rozkazałam i opadłam na podłogę.

Wykonał mój rozkaz i szybko poczułam jego ciężar na sobie. Byłam cała mokra, więc wślizgnął się we mnie i szybko doprowadził mnie do orgazmu. Krzyknęłam zasłaniając sobie usta i rozluźniona leżałam na podłodze podczas gdy on dalej mnie pchał.

-Gdzie mogę dojść? – zapytał.

-Gdzie chcesz – odpowiedziałam.

Podniósł moją sukienkę, wyjął swojego penisa ze środka i szybkimi ruchami masturbował się nade mną. Po chwili poczułam ciepłe krople spermy na mojej cipce. Spuścił się na mój wzgórek łonowy. Czułam, że tonę w spermie.

-Poczekaj chwilkę, zaraz przyniosę chusteczki – powiedział i już go nie było.

Leżałam na podłodze, sukienka podniesiona, cipka całą w spermie i czekałam. W każdej chwili ktoś mógł mnie zobaczyć, ale nie interesowało mnie to, byłam usatysfakcjonowana. Wrócił, dokładnie mnie wytarł i pomógł wstać.

-Dziękuję – szepnął.

Uśmiechnęłam się i wyszłam. Zobaczyłam go tydzień później w tym samym miejscu. Już nie bawiłam się tam solo, ale w duecie.

 

2 thoughts on “Biblioteka, masturbacja, seks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *