Wakacje na wsi, kąpiel nago, seks

Dawno nie jeździłam na wieś. Moja babcia zazwyczaj przyjeżdżała do nas, ale wciąż mam w pamięci te wakacje, tą zabawę, znajomych i tyle radości. Babcia niestety coraz gorzej się czuła, więc tym razem ja się do niej wybrałam. Miałam pomóc jej trochę i pobyć na świeżym powietrzu. Chciałam też trochę popracować, pisałam ważny artykuł dla gazety, więc cisza i spokój miała mi w tym pomóc.

Wyjechałam już na początku czerwca, ale rozkręciłam się i nabrałam rytmu życia na wsi dopiero pod koniec. W zdrowym ciele zdrowy duch, mawiała babcia, więc z rana zaraz po przebudzeniu, zamiast biegania, szłam popływać w pobliskim stawie. O tej porze było pusto. Początkowo pływałam w bieliźnie, ale po pewnym czasie rozkręciłam się i pływałam nago. Czułam się wolna i taka szczęśliwa. Potem pomagałam babci w obrządku i wylegiwałam się w ogrodzie.

Pewnego dnia idąc nad jezioro zobaczyłam, że ktoś już tam jest. Ktoś pływa. Podeszłam bliżej i na brzegu zauważyłam pełne ubranie tego kogoś, co oznaczało, że tak jak ja lubił pływać nago. Co więcej, był to mężczyzna i do tego jakoś znajomy.

-Cześć Aśka! – zawołał.

-Czeeeść – powiedziałam niepewnie.

-Nie poznajesz mnie?

-Przepraszam – lekko się zmieszałam, bo wychodził z wody i lada moment miałam zobaczyć jego przyrodzenie.

-Jacek, mieszkałem niedaleko twojej babci jako mały chłopak.

-Aaaa Jacek! – przypomniałam sobie chłopaczka, z którym się tak często bawiłam jak byłam mała.

-Widziałem cię już parę dni temu, lubisz pływać z rana, nie krępuj się, wejdź.

Zrzuciłam ubranie i weszłam w bieliźnie. Nie byłam gotowa wejść nago. Wskoczyłam do wody i popłynęłam do Jacka. Chlapnął mnie wodą. Była zimna, ale przyjemna. Odwdzięczyłam mu się i po chwili chlapaliśmy się nawzajem. Zanurkowałam i uciekłam. Płynęłam szybko i nagle poczułam czyjeś ramiona łapiące mnie w biodrach. Odwrócił mnie i krzyknął:

-Mam cię! I co teraz zrobisz?

Walczyliśmy chwilę. Ale w pewnym momencie poczułam, że nie chcę, żeby mnie puścił. Opierałam się niepewnie, a on coraz lżej mnie trzymał. Nagle nachylił się i mnie pocałował. Zarzuciłam mu ręce na szyję i oddałam pocałunek. Nasze języki zaczęły taniec. Było mi tak przyjemnie. Jego ręce badały moje ciało. A moje przyciskały jego głowę do mojej. Nie istniało nic innego, to czy ktoś nas widzi, ani co sobie pomyśli. Byliśmy tylko my i nasze rozpalone ciała. Przylgnął do mnie, a ja poczułam jego twardego penisa na moich majtkach. Pocierał dając mi znać na co ma ochotę.

-A może zdjęłabyś majtki? – zapytał.

Zrzuciłam z siebie majtki szybko, a on rozpiął stanik. Byliśmy nadzy. Nie przestając się całować zmierzaliśmy w stronę plaży. Dotarliśmy do brzegu i ułożyłam się wygodnie na piasku. Poczułam jego ciężar ciała na moim. Dopiero teraz zobaczyłam go w całej okazałości. Miał piękne opalone ciało, umięśnione ręce i idealnego penisa. Złapałam go w ręce i poruszałam skórką. Byliśmy cali mokrzy. Dłuższy czas robiłam mu dobrze ręką, widziałam że bardzo mu się to podoba. Robił się coraz większy i coraz bardziej wypełniał moje dłonie. Nie przestawał mnie całować. Mruczeliśmy sobie po cichu.

Opadł na mnie mocniej, rozchylił nogi i włożył palca. Jęknęłam. Kciukiem masował moją cipkę, a palcem wskazującym penetrował środek. Po chwili włożył drugiego. Było coraz bardziej przyjemnie. Podniósł się i nakierowując swojego penisa szybkim pchnięciem wszedł we mnie głęboko. Szybko się poruszał, a ja coraz bardziej wbijałam się w piasek. Złapałam go za pośladki i pokazałam rytm, chciałam żeby zwolnił. Tak zrobił. Poruszał się powoli, dotykając mojej twarzy, moje nogi oplatały go w pasie, a stopy podskakiwały w rytm jego uderzającego tyłka. Długo w tej pozycji doprowadzał mnie do szału, aż zapragnęłam orgazmu, popchnęłam go lekko na plecy, wdrapałam się na niego, usiadłam na jego fiuta i chwilę go ujeżdżałam po to, aby wkrótce położyć się na nim, ścisnąć nogi i w tej pozycji stymulować moją łechtaczkę. Nie minęła minuta kiedy wiłam się w rozkoszy krzycząc jego imię. Moja cipka pulsowała, a skurcze coraz bardziej ściskały jego penisa. Opadłam na plecy. Przekręcił mnie na bok i wszedł we mnie bokiem. Trzymał mnie za biodro i rytmicznie pchał obserwując jak jego penis znika w mojej cipce. Widok miał idealny. Uniosłam nogę i pozwoliłam mu wejść głębiej. Włożyłam rękę między nogi i zaczęłam się masturbować. Znowu nabrałam ochoty na orgazm. Oboje jęczeliśmy. Jego penis mnie wypełniał, ale byłam tak mokra, że wślizgnęłam się palcem obok i w poruszałam nim w ten sam rytm.

-Uprawiałaś kiedyś seks na środku jeziora? – zapytał.

-Nigdy. – odpowiedziałam.

-To chodź – złapał mnie za rękę i poprowadził do wody.

W wodzie, mniej więcej na środku był pień, o który mogłam się oprzeć. Oparłam się, wypięłam, a on szybko wślizgnął się od tyłu. Woda utrudniała nasze ruchy, dlatego zmieniliśmy ruchy i tym razem kręciliśmy się. Jego członek penetrował mnie, powoli się wślizgiwał, kręcił kółka i sprawiał mi niesamowitą radość. Odkręciłam się przodem, poczułam pień na plecach i pozwoliłam mu się brać od przodu. Było niesamowicie, moja łechtaczka oparta o jego brzuch od nowa pulsowała gotowa do orgazmu. Przytrzymałam go mocniej, oplotłam nogami i znowu doszłam. Orgazm rozlał się po moim ciele. Skurcze ściskały jego penisa, robiłam się ciaśniejsza, po to by w końcu opaść w jego ramionach.

-Już dłużej nie wytrzymam – powiedział.

Wziął mnie na brzeg, położył z powrotem na piasku. Usiadł na mnie na brzuchu, wziął swojego penisa w ręce i zaczął się masturbować nad moimi piersiami. Patrzyłam na jego penisa i oblizywałam się, a on nie mógł oderwać ode mnie wzroku. Pod wpływem zimna i podniecenia moje sutki były twarde i sterczały. Szybko poczułam krople spermy. Spuszczał się na mnie, a moje ciało przyjmowało wszystko. Spojrzałam na niego. Uśmiechnął się, opadł obok i westchnął. Wmasowałam sobie spermę w piersi kusząc go. Poleżeliśmy chwilę w ciszy i weszłam do wody się obmyć.

-Nawet nie wiem gdzie są moje majtki – szepnęłam.

-Nieważne, tak wyglądasz najpiękniej. – powiedział.

Od wtedy wszystko się zmieniło. Zamiast porannego biegu lub kąpieli, miałam przez całe wakacje poranny seks. Były to najlepsze wakacje mojego życia, a jego penisa pamiętam nawet teraz. Lubił spuszczać się na moje piersi, a moje piersi lubiły ten codzienny rytuał, kiedy to rozmasowywałam spermę i wklepywałam w nie. Wyglądały pięknie, a ja czułam się cudownie.

2 thoughts on “Wakacje na wsi, kąpiel nago, seks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *