Seks z przyjacielem, sylwester, romantyczna historia

Pamiętam ten cudownym weekend doskonale. Było po świętach Bożego Narodzenia i nadchodził sylwester. Zupełnie spontanicznie przeglądałam internet w poszukiwaniu jakiś miejsc, gdzie mogłam spędzić tę sylwestrową noc. Wszystkie moje znajome spędzały je na balach, a ja nie miałam pary. Bale, wiem dziwne, ale jakoś się tak zdarzyło, że ta garstka znajomych, która mi pozostała, wybierała się na jakiś bal. Wtedy napisał do mnie mój przyjaciel.

-Cześć, co słychać?

-Szukam miejsc dla singli na sylwestra, a ty gdzie idziesz?

-Nigdzie, chyba w domu będę siedział.

-A co się stało?

Mój przyjaciel zawsze spędzał czas z kolegami, miewał dziewczyny, ale przelotne i przeważnie zajęty pracą nie myślał o niczym poważnym. Zdziwiłam się, że nigdzie nie wychodzi.

-A każdy gdzieś idzie, ale nic mnie jakoś nie ciągnie, ciągle to samo, picie w domu i fajerwerki na mieście.

-Rozumiem, u mnie wszyscy na balu. – odpowiedziałam.

-Na balu?

Troszkę pogadaliśmy, pośmialiśmy się i pożegnaliśmy. Z Pawłem znałam się od dziecka, mówię o nim jako o przyjacielu, bo zawsze mogłam na niego liczyć. Nie spotykaliśmy się już od dawna, ale regularnie pisaliśmy do siebie i wymienialiśmy się informacjami na temat naszego życia. W końcu mieszkaliśmy 300km od siebie, więc byłoby trudno widzieć się często.

Następnego dnia dostałam wiadomość.

-A co powiesz na spontanicznego sylwestra w Zakopanem?

-Chętnie, ale nie wiem czy wiesz, to jest szczyt sezon… – uśmiechnęłam się, bo graniczyłoby z cudem znalezienie czegoś konkretnego przed sylwestrem.

-Nie martw się, wujek ma mieszkanie i najemcy mu się wykruszyli.

-W takim razie jestem za!

I pojechaliśmy. Uwielbiam takie spontany. Najpierw pojechałam do niego do Lublina, a stamtąd razem samochodem do Zakopanego. Byłam pewna, że ktoś będzie z nami, ale okazało się, że to były mini wakacje we dwoje. Nie przeszkadzało mi to , bo traktowałam Pawła jak przyjaciele i w ogóle się go nie wstydziłam. Ufałam mu i bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Przegadaliśmy prawie 6 godzin w samochodzie, a jak dojechaliśmy na noc do mieszkania, okazało się, że jest zimno i trzeba dopiero włączyć ogrzewanie. Zanim zrobiło się ciepło siedzieliśmy razem pod wieloma kocami i popijając wino rozmawialiśmy o życiu. Jak już było nam bardzo wesoło z powodu procentów, postanowiliśmy, że jak nikogo nie znajdziemy do pewnego wieku to będziemy razem. Banalne, ale chyba to zapoczątkowało to co stało się później. Paweł twierdził, że musi wypróbować czy będę się nadawać na żonę i mnie pocałował. Z żartów zaczęło robić się poważnie. Oddałam pocałunek i tak siedząc na kanapie w salonie i grzejąc się całowaliśmy się. Delikatnie bawiliśmy się naszymi językami, a nasze dłonie jeszcze trochę speszone dotykały naszych ramion, głowy i rąk. Zaczęło robić się cieplej. Oderwaliśmy się od siebie.

-Ok, biorę cię – zażartował Paweł – poszedł po laptopa i włączył film.

Nie mogłam się na nim skupić, rozmyślając ciągle o pocałunku i jak mi było dobrze. I wtedy ukazała się scena mocno erotyczna. Oglądaliśmy film, a ja stawałam się coraz bardziej podniecona. Para na ekranie bardzo dobrze się bawiła, a ja im zazdrościłam i wtedy poczułam na nodze rękę Pawła. Wędrowała ona coraz wyżej i wyżej. Masował mnie, a ja czułam mrowienie na całym ciele.

-Trochę mi nie wygodnie na tej kanapie – szepnął – może przeniesiemy się do sypialni i tam dokończymy oglądać?

Zgodziłam się. Szybko wzięłam swoje rzeczy, pobiegłam do łazienki, umyłam się, przebrałam i w koszulce wskoczyłam do swojego łóżka. Paweł poszedł do łazienki, wrócił w samych bokserkach, wziął laptopa i położył się na moim łóżku. Oglądaliśmy jeszcze chwilę, ale nasze ręce pod kołdrą badały nasze ciała i coraz mniej mogliśmy się skupić na filmie. W końcu odłożył laptopa i skupił się na mnie. Nie przestawał całować i dotykać moich piersi. Podniósł koszulkę i bawił się moimi sutkami. Leżałam na plecach, a on na boku mnie dotykał, całował. Było cudownie. Zdjął swoje bokserki dając mi znak czego chce, a ja sięgnęłam ręką i złapałam go za penisa. Był idealny, czułam, że będzie świetnie pasował do mojej cipki. Poruszałam nim w górę i w dół, bawiłam się. Wtedy Paweł położył się na mnie i całując po szyi schodził niżej, zatrzymał się na dłużej na moich piersiach i je lizał, lekko szczypał i się nimi bawił. Potem całował mnie po brzuchu, aż wylądował pomiędzy moimi nogami, zdjął mi majtki i zatopił się w mojej cipce. Lizał ją, lekko ssał, wkładał palce, a ja wiłam się jęcząc. Byłam cała mokra, podobało mi się i czułam, że jemu też.

-Ja też chcę cię polizać – powiedziałam.

Położył się na plecach.

-Usiądź mi na twarzy – zaproponował.

Usiadłam i poddałam się jego pieszczotom biorąc jego penisa do buzi i początkowo powoli, a następnie szybciej wkładałam go do buzi i ssałam. Czułam krople jego spermy. Oboje jęczeliśmy. Czułam jak jego palce penetrują moją cipkę, jak moje soki wylatując mu na twarz, a on mruczy z zadowolenia.

Zeszłam z niego po długiej chwili i położyłam się na plecach. Szybko sięgnął do walizki i wyjął prezerwatywę. Założył sobie na penisa, położył się na mnie i szybkim ruchem wszedł głęboko, jęknął.

-Jak dawno tego nie robiłem – szepnął i zaczął poruszać się.

Czułam jego ciężar na sobie i szybkie ruchy w środku, zaczęłam się poruszać razem z nim. Oplotłam go nogami i złapałam za tyłek. Mocno mnie pchał, po to by za chwilę zwolnić i nie przestając całować lekko się ze mną kochać. Minęły wieki zanim lekko popchnęłam go na plecy i usiadłam na nim. Powoli opadłam i poruszałam się kręcąc biodrami. Moje piersi falowały, a on dotykał je i masował. Odchyliłam głowę do góry i wzdychałam nadziewając się powoli na jego fiuta. Przyśpieszyłam, opadłam na ręce i całując go szybko po nim skakałam, pocierałam łechtaczką o jego brzuch i wtedy poczułam mocny dreszcz i ciepło spływające po mnie. Dostałam potężnego orgazmu. Jęknęłam i poruszając się jeszcze parę razy doszła.

Paweł złapał mnie w pół, przekręcił na brzuch, szybko wszedł we mnie. Miałam nogi zaciśnięte, a on opierając się o ręce zagłębiał swojego fiuta we mnie. Po paru sekundach doszedł. Krzyknął i opadł na mnie. Leżeliśmy tak długo wyrównując oddechy. Przeturlał się na bok i mocno mnie przytulił. Tak zasnęliśmy. Obudziliśmy się jeszcze raz w nocy na powtórkę i nad ranem. A potem stwierdziliśmy, że sylwester nam nie potrzebny, poszliśmy do sklepu bo duży zestaw prezerwatyw, linkę dla zabawy i przywiązaliśmy się do łóżka gdzie jedliśmy, oglądaliśmy filmy i się kochaliśmy i tak cały weekend.

A teraz? A teraz minęło 4 lata, a my jesteśmy małżeństwem i mamy dwoje dzieci.

4 thoughts on “Seks z przyjacielem, sylwester, romantyczna historia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *