(Opowiadanie dłuższe, ponieważ pisane przez dwie osoby. Przez KJS, który był tak miły, że wysłał swoje opowiadanie/fantazję na mojego blogowego e-maila, i przeze mnie, która temat podjęła, dziękuję i miło mi Cię poznać KJS).

KJS

Sprawdzę co się stało. Z kawiarni do jej domu było tak blisko, że nie mogę tego tak zostawić. Muszę sprawdzić czy nie przytrafiło się jej co złego. Znam ją. Viola jest rezolutną i poukładaną kobietą zawsze ze wszystkim na czas. A teraz jej telefon informuje, że jest poza zasięgiem. Nie do pomyślenia jest żeby nie przyszła na nasze umówione spotkanie, które jest wielką szansą dla jej kariery pisarskiej. Nie raz byłem w jej mieszkaniu. Przywitał mnie znajomy zapach starej kamienicy. Uroczo skrzypiące schody były naturalnym systemem wczesnego ostrzegania dla mieszkańców o zbliżających się osobach. Jeszcze jedno piętro..

Viola, choć nasze relacje były czysto zawodowe, zauważałem jej atrakcyjność, młodość i to coś…trudnego do uchwycenia, że spędzanie z nią czasu stawało się nieznośnie pożądane. Dzwonek jej drzwi milczał gdy po raz kolejny bezskutecznie naciskałem. Z jej mieszkania dochodziły dźwięki muzyki.. „shallow shallow” śpiewali Bradley i Lady Gaga. Na nic zdało się pukanie. Nieśmiało nacisnąłem klamkę, drzwi ustąpiły

-Hallo, Viola jesteś? W odpowiedzi jedynie pląs utworu utwierdził mnie, że jestem sam. W pokoju był lekki rozgardiasz. Na sofie od niechcenia leżały jej seksi stringi wśród reszty rzeczy. Usłyszałem szum lecącej wody w oddali i czujny, pełen najgorszych przeczuć cicho zbliżyłem się do szczeliny światła na końcu korytarzyka…

Viola

Umówiona byłam na spotkanie z kjs, moim kolegą, przełożonym. Pracowaliśmy razem nad ważnym projektem, miał to być przełom w mojej karierze, więc przygotowywałam się całe dnie i noce. Miałam umówione spotkanie z nim w kawiarni, aby dograć ostatnie szczegóły. Cieszyłam się, że to koniec, ale i początek czegoś ważnego. Zostało mi jeszcze sporo czasu, więc szybko wskoczyłam do wanny i zaczęłam przygotowania, chciałam ładnie wyglądać i pachnąć, zawsze dbałam o siebie i o swoje ciało, więc teraz nie było wyjątku. Poza tym on mi się trochę podobał i chciałam mu zaimponować.

KJS

Oniemiałem. W wannie stała naga bogini. Miała szczupłe kobiece delikatne ciało. Spore, pięknie uformowane piersi wisiały pod ciężarem ku dołowi gdy pochylona Viola jak gdyby nigdy nic goliła łydki. Widok był urzekający. Jeszcze chwilkę… krzyczał wewnętrzny głos kłócąc się z kulturalnym ja. Chciałem wycofać się niepostrzeżenie, ale właśnie Viola wyprostowała się i nieświadoma mojej obecności przystąpiła do depilowania waginy. Rozejrzałem się nerwowo po mieszkaniu, które świeciło pustką, w spodniach poczułem narastającą przyjemność. Wewnętrzne ja przegrywało z budzącą się naturą. Lepszego widoku w pierwszym rzędzie na nagą Violę nie mogłem sobie wymarzyć. Z odchylonymi udami siedząca na brzegu wanny pochylona i majstrująca przy swojej cipce wyglądała bosko. Jej czerwień otwartej cipki spowodowała że nie wiem nawet kiedy moja dłoń odruchowo ściskała przez kieszeń nabrzmiały do granic penis. Spotkanie..sprawy…uleciały w otchłań. Zafascynowany podziwiałem nieświadomą niczego gołą koleżankę. Schyliła się do szafki, a jej wypięte pośladki zachęcały do wyjścia z ukrycia i wbicia się w nią bez kompromisu. Resztkami nieludzkich sił powstrzymałem się i trwałem w podglądaniu. Niestety show Violi nie miał końca. Z szafki moja protegowana wyjęła wibrator i postanowiła właśnie w tym momencie zrobić z niego użytek. Tego było za wiele. Rozpiąłem rozporek i uwolniłem umęczonego kutasa. Skryty w półmroku patrzyłem oniemiały na piękno ciała koleżanki, jej biodra falowały z sztucznym członkiem w środku..moja dłoń zdzierała skórkę z żołędzi było strasznie podniecająco..Viola raz po raz wydawała z siebie jęk rozkoszy wsuwała i wysuwała z piczki sztucznego fallusa, który mruczał cicho. Nieznośna chwila, pragnąłem w pożądaniu całować jej cycki, być w niej zamiast tego dildo, westchnąłem poza świadomością. Sina fioletowa żołądź wypuściła pierwsze płyny miłości. Szybsze ruchy ręką zbliżały mojego kutasa do finału. Nie! Jeju nie mogę się tu przecież spuścić!- oprzytomniałem.

Nagle drzwi z łoskotem uderzając we mnie się rozwarły.

Viola

Rozkoszowałam się gorącą wodą, relaksowałam się przed ważnym spotkanie, moje ciało się rozluźniało, a skóra napierała różowego koloru. Było wspaniale, ja naga leżąca, umyłam swoją cipkę i trochę podotykałam się, nie wiem dlaczego, ale moja cipka mnie zawsze fascynowałam, a dotykanie jej w wannie stanowiło rytuał.

Przydałoby się trochę ogolić stwierdziłam. Wstałam, piana spadła z moich pośladków do wanny, wyciągnęłam maszynkę i zaczęłam od łydek, powoli przesuwałam golarkę od dołu w górę. Kiedy już skończyłam, usiadłam na brzegu wanny, rozchyliłam nogi i przeszłam do cipki, cała namydlona była gotowa na swoje cotygodniowe strzyżenie. Najpierw wygoliłam cipkę głębiej, a potem przeszłam do wzgórka łonowego, zastanawiałam się na fryzurą, najbardziej lubiłam paski, ale tym razem postawiłam na cieniutki paseczek po środku.

Kiedy już skończyłam, byłam podniecona wyglądem mojej cipki, w szafce przy wannie zawsze trzymałam dildo, nachyliłam się i wyjęłam różowego przyjaciela. Dotknęłam gładkiej wygolonej skóry, rozszerzyłam nogi i na stojąco powoli wsunęłam sobie go do środka. Oh jak dobrze, jedną ręką trzymałam dildo, dgą trzymałam się ściany i opadałam na niego cichutką jęcząc. Byłam tak podniecona, że nie mogłam przestać, przyglądałam się nachylona wygolonej cipce połykającej różowe dildo. Kiedy byłam już bardzo napalona, stanęłam bez ruchu i szybko wkładałam sobie mojego przyjaciela, penetrował mnie głęboko, a ja nim kręciłam, usiadłam na brzegu wanny i nie wyjmując kontynuowałam zabawę. Dildo zagłębiało się w środku, jedna ręka trzymająca się brzegu wanny, a dga zabawiająca się zabawką. Uwielbiam powolną zabawę, więc całe wieki masturbowałam się, wstałam i podniosłam nogę, oparłam o wannę i od tyłu wkładałam sobie głęboko. Wtedy usłyszałam hałas.

KJS

-Aaaaaaa aaaaa. Co ty tu robiiisz!- wrzasnęła Viola stojąc naga przede mną.

-Eeee yh no …eee byłem..spotkanie..jesteś…-bąkałem po raz pierwszy w życiu jak mały chłopiec przyłapany na niecnym uczynku. Zdumiony wzrok Violi tkwił na moim nabrzmiałym kutasie, pochwyciła ręcznik i pośpiesznie zakryła swą nagość.

-Jak moogłeś!- wykrzyczała i rzuciła się z pięściami okładając mnie gdzie popadnie.

-Ja..proszę..yyy..proszę zrozum- bez ładu broniłem przed furią Violi. Chwyciłem ją mocno powstrzymując jej atakujące piąstki.

-Poczekaj …proszę- mówiłem de facto tuląc mocno do siebie. Mój sterczący z rozporka kutas wbił się w ręcznik Violi. Viola płakała. Wstyd, lęk, wściekłość targały jej ciałem.

-Przepraszam…nie mogłem..

-Co nie mogłeś!

-Powstrzymać.. jesteś piękna..

-Podglądałeś mnie!

– Tak wybacz..kocham Cię..

-Weź przestań ..słyszysz się!

– Tak.. Wybacz..Wynagrodzę Ci..Niech to zostanie między nami..Przepraszam cię Violu.

– Taaak? Dooobrze …rozbieraj się!…

-Co?- wybełkotałem.

– Rozbieraj i rób sobie dobrze. Teraz ja popatrzę!

– Ale Violu no co ty skarbie.- myśli opanowała panika.

-Natychmiast! -Wrzasnęła. – bo jurto wszyscy w biurze dowiedzą się co mi zrobiłeś! Szybko!

Viola

Spojrzałam w stronę drzwi i zobaczyłam kjs. Byłam przerażona. Stał tam z rozpiętym rozporkiem, sterczącym penisem i najzwyczajniej w świecie masturbował się. Patrzył na mnie takim zamglonym wzrokiem, a ja na niego z dildem w środku. Szybko wyjęłam go z siebie i skoczyłam po ręcznik, zakryłam się krzycząc na niego i pytając co on sobie wyobraża, co on tu robi. Nie wierzyłam swoim oczom. Rzuciłam się na niego i zaczęłam go okładać, czułam się upokorzona, ja naga zabawiająca się ze sobą i on podglądający mnie i masturbujący się. Nie mieściło mi się to w głowie, była to dla mnie tak intymna chwila, a on się patrzył i walił konia. Przytulił mnie, gadał jakieś bzdury o miłości, a ja jedyne co czułam to jego penis wbijający się w moje udo. Co on sobie wyobrażał, nie mogłam tego tak zostawić. Musiałam go ukarać.

A zemsta miała być słodka i podobna. On mnie widział nago, nie wiadomo jak długo tam stał, a ja musiałam go teraz upokorzyć tak jak on mnie. Chciałam żeby poczuł się tak samo, więc zmusiłam go do masturbacji na moich oczach ostrzegając, że jak tego nie zrobi to rozpowiem wszystkim w biurze, co on zrobił mi.

KJS

Przeszliśmy do pokoju. Viola usiadła zagniewana na kanapie zbierając rzeczy czekała na mnie.

– Dalej, dalej rób to co robiłeś- szydziła.

Przyparty do muru -Niech Ci będzie- powiedziałem zdejmując odzienie. Członek zdążył lekko opaść, ale nadal wystawał delikatnie i wypychał znacznie slipy.

– Majty proszę – zakomunikowała tonem nie znoszącym sprzeciwu. Choć była zagniewana wciąż była uroczo piękna. Stałem przed nią nagi. Rozkazała masturbować się. Czułem wstyd. Moja reputacja legła w gruzach. Viola otulona ręczniczkiem syciła oczy sytuacją dającą jej siłę, równowagę w moim pohańbieniu. Waliłem konia na jej oczach, na jej rozkaz, patrząc jej w oczy i czekając na znak że dług uzna za spłacony.

– A wiesz że nie pomyślałabym w życiu że coś takiego mi się przytrafi. Fajnie się walisz.. Podoba mi się..

– Violu wystarczy dobrze?- prosiłem.

– Nie no co ty! Walisz do końca. Niezdrowo tak nie do końca- w oczach Violi pojawił się cieplejszy błysk.

– Teraz nie dam rady się sam spuścić i gdzie na dywan?- próbowałem dalej.

– Wybacz chcę sobie teraz ja popatrzeć- nie ustępowała Viola. Głos stał się milszy.

– Dobrze Violu, ale choć odsłoń się z ręcznika, gdy będziesz znów naga będzie na pewno łatwiej.- przekonywałem.

Członek znów poderwany sytuacją ochoczo poczerwieniał. Zbliżyłem się do Violi miała go blisko przed twarzą, ręka miarowo zsuwała skórkę i co chwila na Violę zerkała moja sina główka. Coś stało się dobrego z nieustępliwością Violi. Odchyliła poły ręcznika i znów mogłem podziwiać rozłożyste biodra i ślicznie wiszące cycki.

-Eh ty chuju daj mi go- szepnęła podniecona. Poczułem jej dłonie na kutasie. Jedną głaskała jądra d**ga przejęła masowanie mojej pały.

– Ty chuju- szeptała powtarzając ciepło. Zamknąłem oczy. Poczułem ciepło jej ust. Ściągała mi skórkę z kutasa wargami muskając językiem czubek. Zlizywała wydostające się znów soki z pały. Wolne palce u jej ręki szybko pieściły cipkę. Palce wsadzone w pochwę wywoływały głośne chlupanie jej wnętrza. Viola stękała z rozkoszy, a jęki tłumił cały czas mój kutas w jej ustach. Sapiąc wychrypiałem

-Daj chcę ci wsadzić. Viola wydała stłumione:

– Nieee! I z jeszcze większą pasją ssała pałę by po chwili wydać z siebie pisk orgazmu..

Viola

Zaprowadziłam go do pokoju gotowa na pokaz. Musiałam go zobaczyć, musiałam chociaż przez chwilę poczuć się jak on, przyglądać się, podziwiać i po być świadkiem tak intymnej zabawy. Po prostu musiałam, wciąż czując dildo w swojej cipce, będąc nadal mokra, ale owinięta ręcznikiem czułam, że za mną idzie. Idzie z rozpiętymi spodniami, członka zdążył zakryć majtkami, ale widać było, że jeszcze mu stoi.

Posprzątałam ubrania z łóżka, usiadłam sobie wygodnie i rozkazałam:

-Dalej, dalej, rób to co robiłeś – powiedziałam uśmiechając się z sarkazmem, ale czując, że tego chce, że jest napalony i potrzebuje się spuścić tu i teraz.

Kazałam mu zdjąć bokserki, a on się opierał, czuł się upokorzony i dobrze, niech się poczuje tak jak ja. Narastała we mnie złość połączona z lekkim podnieceniem. Rozebrał się i stanął przede mną nagi, położył rękę na swoim fiucie i zaczął się masturbować. Patrzył się na mnie, prosto w oczy, poruszał ręką, jakby robił to często i regularnie. Próbował prosić o zmiłowanie, nie chciał, żebym go widziała, ale ja nie ustąpię. Chciałam zobaczyć finał, chciałam go upokorzyć. Kjs twierdził, że mu się nie uda, że nie ma gdzie się spuścić. Nie widziałam problemu, przecież obserwując mnie w łazience i tak miał zamiar dojść, więc co mu szkodziło na moich oczach, w salonie. A poza tym, wiedziałam, że dojdzie, a jak nie to mu pomogę, ale on się spuści na moich oczach i kropka.

W końcu się zgodził, ale chciał zobaczyć mnie nagą, chciał sobie wyobrazić, że mnie pieprzy, poprosił o odsłonięcie ręcznika, chciał mnie widzieć nago. Zbliżył się do mnie, stanął przy mojej twarzy, chociaż mu na to nie pozwoliłam, lekko przejął inicjatywę. Poczułam mrowienie w cipce, poczułam że robi mi się mokro, rozchyliłam ręcznik i pozwoliłam mu patrzeć. Przecież patrzenie to nie seks, nie łamałam swoich zasad.

Kjs dalej się masturbował, teraz jego fiut był już nabrzmiały do granic możliwości i pierwsze krople pojawiały się na jego członku i sprawiały że cały błyszczał. Jednak nadal nie dochodził, nie widać było finału.

– Daj mi go – rozkazałam.

Wzięłam go w ręce, a d**gą rękę położyłam na jego jądrach masując je delikatnie. Wydał jęk rozkoszy. Przesuwałam jego skórkę na penisie i ściskałam. Położył sobie ręce na biodrach i poddawał się moim pieszczotom. Widząc, że coraz bardziej się podnieca włożyłam sobie jego penisa do ust, naśliniłam i jedną ręką poruszając ssałam czubek jego fiuta.

Czułam, że moja cipka również potrzebuje stymulacji, włożyłam sobie palce do środka i zaczęłam się bawić. Jedną ręką trzymałam mocno kjs, a d**gą swoją świeżo ogoloną cipkę mocno się masturbując i słuchając jej chlupotania, tak mi było dobrze. Poczułam jego spermę w ustach, ale jeszcze nie skończył. Zaczęłam jęczeć, ale jego duży penis wypełniający moje usta nie pozwalał mi krzyczeć, ssałam mocno, a on się wbijał w moje gardło.

– Chcę ci wsadzić Violu – usłyszałam, ale się nie zgodziłam, co to to nie. Patrzenie ok., dotykanie ok, seks oralny też, ale na całość nie pójdę. I wtedy doszłam, orgazm ogarnął całe moje ciało.

KJS

– Ooooh -Nie wytrzyma.. am spuszczę.. się aaa. – Spazm szarpnął jajami.

Rozkosz rozlała się po trzewiach. Viola zawtórowała i dzielnie przyjęła pierwszą porcję spermy do buzi. Sapiąc w miłosnym uniesieniu trzepała kutasa przed twarzą który odwdzięczał się tryskając nektarem po jej twarzy. Padła na kanapę bez tchu. Byłem wniebowzięty podziwiając jej gibkie gorące ciało kutaskiem rozcierałem swoje nasienie rozprowadzając po jej twarzy jak pielęgnującą maseczkę, po uroczych usteczkach. Tu i ówdzie sperma zdążyła spłynąć na jej długie dopiero co umyte włosy.

Viola

Jęknęłam głośno, a on się spuścił. Trochę spermy zostało w mojej buzi, połknęłam ją, była dobra, trochę gorzka, ale smakowała mi, mruknęłam. Widziałam rozkosz na jego twarzy, jęk wydobywający się z ust, był tak głośny, że znowu poczułam mroziwie w cipce i to zadowolenie, że doszedł, że doprowadziłam go do takiej rozkoszy. Dalej trzepałam jego fiuta, a on spuszczał się już nie w moją buzię, a na twarz, zamknęłam oczy, a sperma rozlewała się na moje powieki, policzki, usta i kapała na dekolt i gołe piersi. Okrężnymi ruchami swoim penisem rozprowadzał spermę dokładnie po mojej twarzy, krople spadły na włosy, ale nie przejmowałam się tym, jak skończył, opadłam na kanapę oddychając ciężko, ale z zadowoleniem, że spuścił się na moich oczach, byliśmy kwita.

KJS

Viola uśmiechała się cudnie z pod przymkniętych powiek dobiegał już spokój…ległem na jej łonie wciągając zapach miłości…