Nie wiem co powiedzieć. Doskonale zdaję sobie sprawę, że popełniłam błąd, że tak być nie powinno, a jednak coś nie wyszło i stało się jak się stało. Ale od początku. Zaczęłam pracę w firmie erotycznej parę miesięcy wcześniej. Mój plan był taki, aby trochę zarobić, a lubiłam rozmawiać o seksie. Oczywiście w umowie było napisane, że to jedynie rozmowy, żadnych spotkań. I tak parę miesięcy pod swoim profilem pisałam z różnymi osobami, ale wszyscy wiedzieliśmy, że to tylko seks smsy. A jednak niesamowicie mnie to podniecało. Uwielbiałam jak mężczyźni do mnie pisali i jak mogłam porozmawiać o swoich fetyszach. Czasami tak się zatracałam w tym pisaniu, że jak oni dochodzili to i ja się dotykałam ręką i sama razem z nimi dochodziła. Szczególnie często powracał do mnie Andrzej. Nie wiedziałam nawet jak wygląda, on wiedział, ale był tak delikatny i tak mi dobrze się z nim rozmawiało, pisało, że dałam się namówić na podanie numeru telefonu. Wiem, nie było to profesjonalne, ale narastała we mnie taka potrzeba seksu przez ten czas celibatu, że wiedziałam, że to z nim chciałabym się spotkać.

Po podaniu swojego numeru telefonu poszło wszystko dosyć szybko. Krótko rozmawialiśmy i od razu się umówiliśmy w restauracji. Przed wyjściem dokładnie się przygotowałam i byłam świeżo ogolona i gotowa na wszystko co mnie tej nocy spotka. Lubię zostawiać cienki pasek na cipce i tak też zrobiłam, wiedziałam, że Andrzejowi też to się podoba, przecież już tak długo z nim rozmawiałam. Wiedziałam, że on też się szykuje do tego spotkania, bo opowiadał mi o tym w szczegółach.

Kiedy go zobaczyłam w restauracji wiedziałam, że to on. Był tak samo spięty jak i ja. Więc od razu podeszłam do baru, wzięłam sobie kieliszek wina i podeszłam z nim do stolika.

– Cześć, jestem trochę zdenerwowana, więc przyszłam do ciebie od razu z winem – powiedziałam i uśmiechnęłam się, a on się zaśmiał.

-Cześć, też sobie zamówię, bo nie denerwowałem się tak od dawna. – podniósł rękę na kelnera i pokazał na mój kieliszek.

Za chwilę oboje popijaliśmy wino i żartowaliśmy z sytuacji, nie wspominając ani słowem o czekającym nas seksie. Ponieważ nasze wcześniejsze rozmowy opierały się jedynie na seksie, teraz skupiliśmy się na rozładowaniu napięcia humorem, a alkohol zaczął nam powoli uderzać do głowy i Andrzej coraz bardziej się do mnie zbliżał. A raczej jego ręka. Po pewnym czasie miałam ją na kolanie, potem w połowie uda.

-Wiesz, zawsze się zastanawiałem, jak się całuje w restauracji – powiedział.

-Nie wiem, co masz na myśli – odparłam z błyskiem w oku.

-Wiesz, nie próbowałem tego, bo nie było okazji i tak się zastanawiam jak to jest zrobić to publicznie? – zapytał.

-Ja też nie wiem – oblizałam usta – jak czegoś naprawdę chcesz powinieneś spróbować – powiedziałam i mrugnęłam okiem.

Wtedy Andrzej pochylił się nade mną i delikatnie musnął wargami moich ust. Lekko rozchyliłam wargi w oddałam pocałunek. Pozwoliłam jego językowi wślizgnąć się do środka i lekko lizałam jego język zamykając oczy. Nie wiem ile to trwało, ale moje ręce wylądowały na jego szyi, a on przylgnął do mnie i jak już stawało się to zbyt namiętne powoli przerwaliśmy. Ciężko oddychaliśmy.

-I jak? – zapytałam.

-Lepiej być nie mogło – odpowiedział, wyjął portfel, zapłacił i złapał mnie za rękę.

Bez słowa wyszliśmy z restauracji i wsiedliśmy do taksówki. Zanim cokolwiek powiedział podałam swój adres kierowcy. Wiedziałam, że moje mieszkanie jest gotowe i przygotowane na to co się wydarzy. Siedziałam na tylnim siedzeniu i wyglądałam przez okno, wiedziałam że on się na mnie patrzy, rozchyliłam lekko nogi i dałam Andrzejowi przyzwolenie na zatopienie się we mnie palcami. Moja krótka sukienka idealnie odsłaniała nogi i dawała dostęp do czarnych, koronkowych majteczek. Nagle poczułam ciepłą dłoń przesuwającą się po moich udach i lekko, niepewnie dotykającą mojej łechtaczki przez majtki. Opadłam na fotel i zsunęłam się trochę, rozszerzyłam szerzej nogi, a on wiedział co robić. Włożył jednego palca za majtki i teraz już dotykał mnie tam bardzo delikatnie. Po cichu westchnęłam. I wtedy poczułam jak jego palec wsuwa się do mojej gorącej i bardzo wilgotnej cipki. Lekko poruszał w górę i w dół, a kciukiem pieścił moją łechtaczkę. I kiedy już byłam blisko drogi do orgazmu, zatrzymaliśmy się pod moim domem. Andrzej szybko wyjął rękę, zapłaciliśmy i wyskoczyliśmy prawie biegiem do środka. Nic się nie odzywaliśmy, nie było potrzeby. Pociągnęłam go za rękę i już w przedpokoju zaczęłam zrzucać z siebie ubrania. Najpierw zrzuciłam sukienkę jednym ruchem i zostałam w bieliźnie i szpilkach, potem zaczęłam zajmować się rozpinaniem jego koszuli. Pocałował mnie, ja oddałam i namiętnie całując się walczyliśmy z guzikami jego koszuli. Kiedy już się udało, a on pozbył się butów, koszula wylądowała na ziemi. Był taki ciepły. Dotknęłam jego ciała, a on moich piersi, rozpiął mi stanik jednym ruchem i wziął je w ręce. Zaczął całować, ssać sutki i pieścić rękoma raz jedną raz drugą pierś. Przerwałam to, złapałam go za rękę i zaprowadziłam do salonu. Popchnęłam go na kanapę i uklęknęłam na podłodze. Spojrzała mu w oczy i zajęłam się jego rozporkiem, z błyskiem w oku i uśmiechem. Moje ręce szybko uporały się z paskiem, guzikiem i rozporkiem, odchyliłam jego bokserki i wyjęłam twardego już penisa. Spojrzałam na niego, poruszałam skórką w górę i w dół i schyliłam się, żeby wziąć go głęboko do ust. Jak już był w środku, Andrzej oparł się głową o zagłówek, a rękę położył na mojej głowie. Głośno westchnął. Ssałam go i bawiłam się, poruszałam głową i ręką, dotykałam jąder, a moja wypięta pupa wypinała się coraz bardziej. Spojrzał na mnie i po dłuższej chwili zatrzymał się:

-Długo tak nie wytrzymam, pozwól że ja ci coś pokażę – powiedział.

Podniósł mnie i położył na na kanapę, zdarł majteczki, rozszerzył nogi i zatopił swoją głowę między moim nogami. Delikatnie lizał moją łechtaczkę, a palcami bawił się wejściem do cipki, wkładał jednego, lub dwa palce i nie przestawał lizać. Ja robiłam się coraz bardziej mokra. Zaczęłam głośno jęczeć. Przycisnęłam jego głowę do mojej cipki i zaczęłam się poruszać, po to żeby za chwilę dojść na jego twarzy i zalać go moimi sokami. Andrzej się oblizał i wstał. Ściągnął spodnie i całkiem nagi położył się na mnie. Ręką odnalazł wejście do cipki i nakierował swojego nabrzmiałego penisa. Wślizgnął się do środka i delikatnie się poruszył. Pocałował mnie, a ja złapałam go za szyję, tak całując się kontynuowaliśmy na seks, regularne pchnięcia uderzały o mój punkt G, a ja zatracałam się w tym wszystkim. Już się nie przejmowałam niczym i głośno jęczałam, on też. Lekko gryzł moją szyję i szczypał, a jego penis tańczył we mnie.

Chciałam dojść, pragnęłam tego, więc przewróciła go na plecy i usiadłam na nim. Złapał moje piersi i pieścił je rękoma kiedy na nim podskakiwałam, oparłam się o niego i pocierałam łechtaczką kiedy wstawałam i opadałam na nim. I wtedy to poczułam, poczułam drugi orgazm, rozlał się po moim ciele, a ja lekko drżałam, przytulił mnie i pozwolił skończyć. Skurcze orgazmu spowodowały, że Andrzej poczuł, że on też chce dojść. Kiedy ja już zmęczona leżałam na kanapie on stanął nade mną, włożył sobie swojego penisa w moje usta i przytrzymując głowę szybko pchał. Ssałam jego penisa i ręką przytrzymywałam, poczułam że porusza się coraz szybciej, po to by za chwilę poczuć ciepła spermę zalewającą moje gardło. Było jej dużo, a ja połykałam wszystko. Kiedy ostatni skurcz wypuścił ostatnią dawkę jego soku, zlizałam czubek i połknęłam resztę.

-Jesteś cudowna – powiedział.

Wziął mnie na ręce i się rozejrzał po salonie, wskazałam mu sypialnie, a on mnie tam zaniósł. Położyliśmy się koło siebie, przytuliliśmy się i chwilę porozmawialiśmy, po to, aby za chwilę zacząć wszystko od nowa.

Naga odwróciłam się do niego pupą i pokazałam mu w jakiej pozycji chcę, żeby mnie wziął. Wbił się we mnie swoim twardym penisem i mocno popychał. Łóżko skrzypiało a ja krzyczałam głośno, było wspaniale, chciałam jeszcze. Jedną ręką złapałam się ramy łóżka, a drugą pieściłam swoją łechtaczkę. Nie minęło dużo czasu aż znowu zalała mnie fala rozkoszy, a Andrzej przekręcił mnie na plecy i szybko we mnie wszedł nie przestając swojego biegu do orgazmu.

Tej nocy byliśmy razem jeszcze dwa razy, raz pod prysznicem, a potem znowu w salonie. Po paru dniach spotkaliśmy się na powtórkę, było wspaniale.