Milf, podglądanie, pierwszy raz

Już minęło parę miesięcy od rozstania z mężem. Wyprowadziłam się do miasta. Warszawa była przepiękna, szybko się odnalazłam w tym wielkim mieście pełnym wolności i anonimowości. Tego mi brakowało, chciałam pobyć w miejscu gdzie nikt mnie nie zna i nie ocenia. Przeprowadziłam się na urocze osiedle pełne młodych ludzi. Moje mieszkanie, chociaż małe, było niezwykle przytulne i urokliwe, a ja poza pracą oddawałam się pracy nad ulepszaniem go. A jednak ciągle w mojej głowie i w moim ciele pozostawały niezaspokojone pragnienia.

Brakowało mi seksu, dotyku męskich rąk na ciele i czucia się piękną. Rekompensowałam sobie wszystko zakupami. Kupowałam seksowną bieliznę, dużo ciuchów oraz zaopatrzyłam się w zabawki erotyczne. I tak dawałam sobie radę, sama w sypialni, otoczona wibratorami co wieczór bawiłam się swoją cipką. Kiedy już na dobre poczułam się swobodnie w mieszkaniu przeniosłam się do salonu.

Uwielbiałam chodzić nago i podziwiać swoje ciało w lustrze. Mimo dojrzałego wieku, miałam świetne nogi i płaski brzuch, ale ciało miałam zdecydowanie kobiece. Powoli dotykałam swoich piersi przed lustrem i obserwowałam jak sutki mi twardnieją. Ustawiłam lustro naprzeciwko kanapy i z radością patrzyłam jak nowe zabawki zanurzają się w moim ciele i wynurzają się całe mokre, a ja jedynie mogłam jęczeć.

Pewnego dnia, zabawiając się, poczułam, że jestem obserwowana. Wyjrzałam przez okno i kątem okna dostrzegłam grupkę chłopaków z lornetkami, obserwowali mnie. Powinnam się zakryć i uciec do sypialni, ale tego nie zrobiłam. Byłam tak napalona, że chciałam im dać pokaz. Ja byłam w domu, nie robiłam nic złego, więc kontynuowałam zabawę z wibratorem. Przyczepiłam jego przyssawkę do stolika i usiadłam na nim, wypinając tyłek i pokazując chłopakom jak wielkie dildo zatapia się we mnie. Dawno nie było mi tak przyjemnie, więc szybko doszłam. Po pokazie, zabrałam zabawki i wyszłam z salonu.

Kolejnego dnia idąc ulicą do domu usłyszałam “dzień dobry” od grupki 4 chłopaków, uśmiechnęłam się i odpowiedziałam im.

-Wczoraj była Pani niesamowita – powiedział jeden z nich, najodważniejszy. Myślał, że nie widziałam i się speszę.

-A dziękuję – zaśmiałam się.

-Może chciałaby się tak Pani ze mną pobawić – odezwał się ponownie.

-Jak skończysz 18 lat to przyjdź to porozmawiamy – powiedziałam i weszłam do mieszkania.

Miesiąc później usłyszałam nieśmiałe pukanie do drzwi. Zdziwiłam się, bo nie miałam tu znajomych, otworzyłam, a tam stał ten sam chłopak.

-Dzień dobry, dzisiaj są moje urodziny, mam 18 lat – wypowiedział jednym tchem.

-Wejdź – odpowiedziałam i wiedziałam, że dzisiaj się już sama bawić nie będę.

Poszedł za mną i nieśmiało usiadł na kanapie. Podałam mu wino i usiadłam koło niego.

-To co byś chciał dostać na urodziny – zapytałam.

-Najlepiej wszystko – uśmiechnął się.

I wtedy poszło dosyć szybko, złapałam jego rękę i położyłam sobie na piersi, westchnął. Moja ręką masowała jego wybrzuszenie w spodniach, rozpięłam rozporek i uwolniłam jego penisa, powoli ruszając w górę i w dół patrzyłam mu prosto w oczy. Rozchylił usta i spojrzał w dół. Nachyliłam się i go pocałowałam, wsunęłam delikatnie język między jego wargi i lizałam go namiętnie. Chłopak szybko wiedział co robić i oddał mi pocałunek. Oderwałam się od niego, nachyliłam i wzięłam główkę jego członka do ust. Lekko possałam i wkładałam sobie coraz głębiej w usta, aż uderzył w moje gardło, rozchyliłam usta szerzej i wepchnęłam go sobie głębiej. Ssałam i lizałam, drugą ręką poruszałam nim. Jego ręce wylądowały na mojej głowie i przyciskały ją coraz mocniej.

-To jest najlepszy prezent jaki dostałem proszę Pani – westchnął i oparł się o oparcie nie spuszczając ze mnie wzroku.

Po chwili przestałam, wstałam i powoli się rozebrałam. Widział mnie już nago przez lornetkę, ale teraz mógł obserwować. Położył rękę na swoim penisie i poruszał nim patrząc cały czas na mnie. Jak już się pozbyłam całej garderoby, sięgnęłam do szafki, wyciągnęłam prezerwatywę. Chłopak wstał szybko, rozebrał się i usiadł z powrotem. Klęknęłam pomiędzy jego nogami i ustami nałożyłam mu prezerwatywę na członka. Pociągnęłam ręką, a następnie usiadłam na nim i ręką nakierowując sobie penisa do mojej cipki opadłam zanurzając go całego w środku. Oboje jęknęliśmy.

Ujeżdżałam go przez dłuższy czas, aż przejął rolę i podniósł mnie, nie wychodząc ze środka i położył na podłogę. Wbił się we mnie mocniej i z całej siły pchał. Czasami zwalniał i leżał przez chwilę kontrolując swój wytrysk, następnie przyspieszał i szybko mnie pieprzył. Wiedziałam że ma dużo energii, przekręciłam się na brzuch i wypięłam tyłek, wszedł powoli, ale potem szybko brał mnie od tyłu. Czułam że tego potrzebuje, ostrego seksu. Ja też. Chciałam czuć ból cipki wieczorem, chciałam być porządnie wykorzystana, wreszcie.

Odwrócił mnie, zrzucił prezerwatywę i kończąc ręką spuścił mi się na piersi. Czułam ciepłą spermę rozpływającą się na wszystkie strony. Chwilę bawiłam się nią, rozsmarowując ją, a on położył się koło mnie.

-No i jak, o taki prezent ci chodziło? – zapytałam.

-Tak – odpowiedział leżąc z zamkniętymi oczami.

Sięgnęłam po koc i poduszkę. Przykryłam nas, poduszkę położyłam pod głowę i tak sobie leżeliśmy. Po pół godziny usłyszałam:

-A może powtórka, ale tym razem w sypialni?

Moje oczy błysnęły z zadowolenia.

-Oczywiście.