Szybki numerek, zabawa w tirówkę, odgrywanie ról

Kolejny weekend się kończy i po raz kolejny wracamy do Warszawy. Ja i Tomek, mój chłopak. Mieszkamy razem od ponad dwóch lat i mamy podobny harmonogram. Raz na miesiąc jedziemy odwiedzić rodzinę w Poznaniu na weekend. Właśnie wracając z takiego wyjazdu, w pewien czerwcowy weekend zauważyliśmy tirówki stojące przy drodze. Widok nas rozbawił, ponieważ stały dwie panie, w tym jedna z nogą w gipsie, wesoło wymachiwała ręką i starała się nas zatrzymać. Podziwiałam jej chęć pracy. Od słowa do słowa zaczęliśmy rozmawiać na temat tego zawodu, zarobków i eksperymentowania. Tomek zwierzył się, że chciałby spróbować, nigdy nie doświadczył takiego przygodnego seksu, a ja zdałam sobie sprawę, że ja również. Mnie też ciągnęło do odgrywania ról.

Jechaliśmy przez chwilę w ciszy, a ja zastanawiałam się jakby to zorganizować, a że najlepszy jest spontan i nigdzie nam się nie śpieszy, położyłam dłoń na udzie mojego chłopak i powiedziałam ochrypniętym głosem:

-Zatrzymaj się i mnie wysadź, potem zawróć i udawajmy że się nie znamy.

Nie musiałam go długo namawiać. Tomek zatrzymał się niedaleko ścieżki w las, bez słowa otworzył drzwi pasażera, wysiadłam, a on odjechał. Zobaczyłam, że zawraca i zostałam sama. Rozglądałam się tak stojąc przy ścieżce, samochody mnie mijały, a ja robiłam się coraz bardziej podniecona. Wypatrywałam naszego samochodu i gdy go zobaczyłam podeszłam bliżej drogi i zamachałam ręką.

Zatrzymał się:

-Chciałbym loda i seks, ile pani bierze za numerek – zapytał nonszalancko Tomek.

-90zł za wszystko – rzuciłam cenę, a on wrzucił kierunkowskaz i skręcił w polną drogę.

Wsiadłam, ujechaliśmy trochę i skręcił między drzewa. Rozpiął rozporek i powiedział:

-No to zabieraj się do roboty mała.

Bez namysłu pochyliłam głowę i wzięłam czubek jego penisa w usta, naśliniłam go porządnie i zaczęłam ssać. Moja ręka złapała go i zaczęłam poruszać skórką w górę i dół. Lizałam czubek, potem wkładałam go coraz głębiej, aż dotknął mojego gardła. Położył rękę na mojej głowie i przycisnął. Otworzyłam szerzej usta i pozwoliłam mu penetrować moje gardło. Położył głowę na zagłówek i jęczał coraz głośniej. Poczułam gorzki smak spermy, powoli zaczęły wypływać krople, oblizywałam je i bawiłam się językiem. Tomek szybkim ruchem zatrzymał moją zabawę i wysiadł z samochodu. Obszedł go i otworzył drzwi, podał mi rękę. Kiedy wysiadłam popchnął mnie na kolana i trzymając w ręku swojego sterczącego fiuta wepchnął mi go z powrotem do buzi i poruszał szybko ciągnąc za mojego kucyka. Jęknęłam. Gałęzie wbijały mi się w kolana, a on mnie coraz bardziej ciągnął za włosy. Nie przeszkadzało mi to. Pozwalałam się wykorzystywać, podobało mi się to. Główka jego członka wciąż uderzała o moje gardło, oboje wzdychaliśmy. Ja się dławiłam jego penisem, ale było mi przyjemnie.

Podniósł mnie, złapał za rękę i poprowadził głębiej w las.

-Idź do przodu, chcę cię obserwować od tyłu – powiedział, a ja poruszając tyłem szłam w głąb lasu w poszukiwaniu wygodnego i ukrytego miejsca, bo miałam ochotę na więcej, chciałam, żeby mnie porządnie zerżną tam.

Kiedy dotarłam do krzaków i polany za nią, odwróciłam się, kiwnęłam na niego palcem i z uśmiechem zanurkowałam w krzakach. Usłyszałam że idzie. Rzuciłam bluzę na polanę, zdjęłam spodnie, top i stanik i zostając w samych majteczkach czekałam aż mnie znajdzie. Jak wszedł w krzaki i zobaczył mnie prawie nagą od razu rzucił się na mnie. Przycisnął mnie do ziemi i całował namiętnie palcem grzebiąc w moich majtkach. Jego penis dalej sterczał wystawiony na widok. Złapałam go w rękę i nie przestając kąsać jego warg robiłam mu dobrze ręką. Ciężko oddychaliśmy. Ruszaliśmy się w nieznany rytm i szybko pozbywaliśmy się jego ubrań. Leżał nagi na mojej bluzie, ubrania skotłowane wokół nas. Szybko podniosłam biodra, zdjęłam majteczki i rozchylając nogi zaprosiłam go do zabawy.

Klęknął między nade mną, naślinił członka i nakierował na wejście do mojej pochwy. Chwilę się bawił zataczając kółka i przyciskając główkę do łechtaczki, aż poczuliśmy pulsowanie. Opadłam na ziemię i poddałam się jego rękom i jego penisowi. Powoli włożył go w moją mokrą cipkę i lekko wsunął się cały. Poczułam jego jądra odbijające się od mojego tyłka. Opadł na mnie całym ciałem, położył ręce wokół głowy i pocałował namiętnie. Nie przestając bawić się moim językiem poruszał się w środku. Objęłam go nogami. Złapałam za pośladki i przyciskałam szybciej, chciałam, żeby przyśpieszył, bo czułam narastający orgazm, ale on mi na to nie pozwolił. Powoli poruszał się w środku i doprowadzał mnie do szału. Byłam blisko orgazmu, on to wiedział i przedłużał.

-Błagam – szepnęłam, dłużej nie wytrzymam.

Wtedy Tomek przyśpieszył i mocno mnie pchał, raniąc moje pośladki o nierówną ziemię, ale nie interesowało mnie to, chciałam czuć ból i orgazm. Wtedy to poczułam. Gorąco uderzyło w mojej cipce i rozlały się moje soki, głośno krzyknęłam, a Tomek mnie mocniej przytulił, patrząc jak dochodzę.

-Jesteś piękna – powiedział. Uśmiechnęłam się i opadłam zrelaksowana na ziemię.

Tomek położył się na plecy i wciągnął mnie na siebie. Nakierowałam jego członek do środka i kucając usiadłam na niego. Położyłam ręce koło jego głowy i powolnymi ruchami opadałam na jego fiuta ponownie jęcząc. Trzymał mnie za biodra i nadawał rytm. Raz szybciej raz wolniej, kręcił kółka, aż szybko popchnął mnie na bluzę, kazał wypiąć tyłek i szybkim ruchem wszedł do środka w ostatniej chwili, parę ruchów i dochodził nabijając się na mnie. Oboje jęczeliśmy, a ja czułam jak jego sperma uderza o moje ścianki i rozpływa się po całej cipce.

Chwilę odpoczęliśmy i Tomek wyjął swojego penisa ze środka, a ja wypięta czekałam aż sperma wyleci, ciekła mi po udach i kapała na bluzę. Kucał za mną patrząc się na moją zalaną cipkę i powiedział:

– Nie zapomnę tego do końca życia, przepiękny widok. – uśmiechnęłam się do siebie.

Jak już wszystko wyleciało, wyjęłam chusteczki z kieszeni i wytarłam się. Ubraliśmy się w pośpiechu i powoli, trzymając się za ręce wróciliśmy do otwartego samochodu.

– Jak tak wygląda praca tirówki, to całkiem przyjemnie – powiedziałam i mrugnęłam okiem. – Będę twoją tirówką od tej pory, tak raz na miesiąc.

Wsiedliśmy do samochodu, a ja dopiero poczułam, że mam zadrapany tyłek i plecy, będzie boleć wieczorem, ale opłacało się i zdecydowanie chcę to powtórzyć.