Wyznanie prostytutki, praca w seksboksie

Cześć. Jestem Karola. Początki pracy jako prostytutka miałam takie jak każdy, chciałam pieniędzy i je dostałam. Zarabiałam całkiem nieźle, ale moje koleżanki ze Stanów miały więcej i to one mi poradziły wyjechać na parę miesięcy do Korei.

Zaczynałam od pracy u pani Anny w warszawskim burdelu. Ale ja nie o tym chcę opowiedzieć. Chciałabym wam opowiedzieć o moich “wakacjach” w Korei Południowej. Pracowałam tam w seks boksie i była to przygoda mojego życia, pewnie dlatego też pojechałam tam rok później 😉

Ale co to jest seks boks?

W seks boksie, gdzie pracowałam, były trzy rodzaje usług. 

Pierwsza, to praca w pokoju, który był obłożony lustrami weneckimi, czyli my nic nie widzieliśmy, za to inni widzieli nas. Była to dość kosztowna opcja, pokoje nie były duże, mieściło się tam łóżko, fotel, stolik, dywan, czyli miejsca gdzie można uprawiać seks. Wszystko było porozrzucane po całym pokoju, żeby każdy klient mógł dobrze widzieć. Było osiem boksów przy pokojach, każdy z fotelem i chusteczkami, mini barem i szklankami. W nich siedzieli klienci i mogli się masturbować oglądając parę. Dodatkowo był sprzęt do licytacji, można było licytować i ten który najwięcej zapłacił, mógł dokończyć we mnie lub na mnie, lub w kwestii kobiet, skorzystać z usług Lee. Lee był moim partnerem seksualnym, z którym robiłam pokazy. Te pieniądze były dzielone na pół i połowa był dla mnie i Lee, a połowa dla pana Parka. W razie licytacji, musiałam iść dokończyć klienta w jego boksie, wyświetlała się suma i numer nad łóżkiem. Podczas seksu z Lee wiele razy słyszałam pykającą licytację i zawsze z zainteresowanie obserwowałam ją, klient przeważnie był już tak podniecony, że płacił dużo, a roboty było na 5 minut. Wiele raz miałam dodatkowy utarg z tego z napiwków. 

Drugi rodzaj usług to striptiz przed kamerą czyli striptiz boks. Klienci wtedy byli przeważnie Internetowi, wszystko było dokładnie ustalone, tańczyłam w boksie z rurą, po dwóch minutach zdejmowałam sukienkę bardzo powoli, po następnym dwóch minutach stanik, potem majtki, potem tańczyłam nago cztery minuty i od dwunastej minuty powoli zaczynałam masturbację sztucznymi penisami dostarczanymi przez burdel. Wzięłam tylko parę razy tą opcję jako zastępstwo, ponieważ zarobki były nie porównywalne do zarobków w seks boksie, no i trzeba było się starać utrzymać długo klienta, a mi zawsze było przykro jak rozłączał się po na przykład siedmiu minutach.


Trzecia usługa, z której też korzystałam, w czasie gdy miałam okres, a nie chciałam odpoczywać. To ręczny boks. Miałyśmy małe boksy, pracowałyśmy w klubie przeważnie po cztery dziewczyny, klienci byli jeden za drugim, stali w kolejce i który boks się zwolnił, tam szli. Były dwie opcje, tańsza czyli ręką i droższa czyli ustami. Można było dostać napiwki, wtedy napiwek był dla nas, ale za każdego klienta dzieliłyśmy się po połowie z szefem. Klienci płacili Yu, który przydzielał ich do boksów. Przemiał był niesamowity. Potrafiłam obsłużyć osiemdziesięciu mężczyzn w ciągu nocy, napiwki i pieniądze były niesamowite. Po takim maratonie niestety czułam się wykończona. Pieniądze dostawaliśmy od razu po zakończeniu nocy.

Mieszkanie musiałam sobie opłacać sama, ale było mnie stać. Jedzenie i wszystko również musiałam sobie opłacać, jedynie transport był wliczony. Pracowałam siedem dni w tygodniu, przeważnie w seks boksie z Lee, chyba że miałam okres to szłam do ręcznego boksu, albo na zastępstwo na striptiz w ciągu dnia. Byliśmy z moim partnerem niesamowici, mieliśmy zawsze pełną publikę. A na końcu prawie zawsze miałam klienta z licytacji. Lee też, mówił mi, że przeważnie miał klientów mężczyzn, ale Lee był biseksualny, więc mu to nie przeszkadzało. Zdecydowałam się na pracę codziennie, ponieważ chciałam sobie kupić fajny samochód i nie pojechałam tam odpoczywać, tylko pracować.   

Pierwszego dnia, zakupiłam sobie wszystko co potrzebne mi było i rozejrzałam się po centrum. Lee zaproponował przećwiczenie układu, więc poszło całkiem nieźle, fajne było to, że na bieżąco wymyślaliśmy figury i pozycje, sprawdzaliśmy w lustrze, która ładnie wygląda. Mój współlokator był świetny, doradził mi sposób golenia i opowiedział wszystko o preferencjach Koreańczyków. Będąc blondynką o niebieskich oczach, miałam niesamowite powodzenie. Dowiedziałam się, że ulubiona pozycja większości do od tyłu i uwielbiają jak kobieta klęczy. Są narodem, w którym mężczyźni dominują nad kobietą, dlatego w naszym układzie bardzo długo klęczałam robiąc mu loda, Lee ciągną mnie za włosy i mocno wpychał swojego penisa do mojej buzi. Otwierałam szerzej usta, a on głęboko wchodził do mojego gardła. W pozycji od tyłu dawał mi mocne klapsy i całkiem sporo mną rzucał o łóżko, pchał na krzesła lub siłą brał na podłodze. Na szczęście nie bolało to zbyt mocno, Azjaci mają mniejsze przyrodzenie od Polaków według danych i mogę to potwierdzić. Żaden z moich klientów, włączając Lee, który i tak miał największego penisa, nie dorównywał statystycznemu Polakowi. Może dlatego mogłam pracować tak dużo, po prostu nie miałam otarć i nawet nie potrzebowałam dużo żelu nawilżającego.


Nasz układ trwał około dwudziestu pięciu minut. W czasie jednej nocy miałam parę pokazów i klientów z licytacji. Zazwyczaj szłam to boksu i klienci chcieli parę razy od tyłu. W podłokietniku fotela były prezerwatywy firmowe, zakładaliśmy je i miałam krótki, minutowy stosunek, następnie klękałam, oni zdejmowali gumkę i spuszczali mi się na twarz, lub na piersi. Wszystko było tak przewidywalne, że po jakimś czasie wpadłam w taką rutynę, że musiałam pójść spróbować trochę popracować w innych boksach. Na szczęście miałam tam wielu znajomych, wymienialiśmy się doświadczeniami i bardzo dużo się śmialiśmy. Praca zaczynała się o 21.00, a kończyła nad ranem, więc spaliśmy do południa i po południu w mieszkaniu robiliśmy imprezy. Moi klienci w większości nie rozumieli angielskiego, więc czułam się szczęśliwa, że nawet jak mnie obrażają to ja i tak nie wiem o co chodzi.

A ja uwielbiałam seks, uwielbiam ciepłą spermę na moim policzku i kocham klęczeć przed mężczyzną.